Zaśnieżone myśli o Krynicy
Sypnęło, oj sypnęło śniegiem w Krynicy. I sypie nadal. Miejscami trudno przedrzeć się przez wysokie warstwy śniegu. Fajnie, bo już zapomniałam, jak prawdziwa zima wygląda. Wyszłam wieczorem na spacer, aby rozkoszować się tym białym, świeżym puchem. I zobaczyć, co słychać na Deptaku!
Uzdrowisko, uśpione jesienią, teraz ożyło! Rozpoczęły się bowiem ferie w województwie mazowieckim, tak bardzo wyczekiwane przez tutejsze hotele, pensjonaty, restauracje i wypożyczalnie sprzętu narciarskiego.
Mocno padający śnieg to raczej nic przyjemnego. Bo to i zimno i mokro! Ale turystów nic nie przestraszy! Bardzo wielu spotykałam w centrum miasta, ubranych w puchowe kurtki, ciągnących dzieci na sankach. A i spacerujących maluchów, nie starszych niż kilkunastomiesięcznych bobasów z dziadkami! Goście z zapałem fotografowali najpiękniejsze, ale i najczęściej uwieczniane miejsca. Park, po drugiej stronie Berła i Korony, pomnik Mickiewicza, oświetlony Deptak.
Wielką atrakcją dla dzieci jest wyrzeźbiona w lodzie przez Andrzeja Piszczka, miejscowego artystę, zjeżdżalnia. Mają uciechę zjeżdżając na niej! I pysznie się bawią.
Szłam nad zamarzniętą Kryniczanką, a z położonej nad nią Węgierskiej Korony dobiegały taneczne dźwięki.
Spotkałam też uczestników XV Międzynarodowego Festiwalu i Konkursu Gitarowego im. Czesława Droździewicza. Wyszli widocznie z Sali Balowej Starego Domu Zdrojowego na krótką przerwę. Panie w eleganckich sukniach, oczywiście okryte ciepłymi paltami, i panowie w garniturach. Rozprawiali o konkursie, który właśnie się rozpoczął w Krynicy i potrwa do 5 lutego. Organizatorami konkursu są: Sądeckie Towarzystwo Muzyczne i Państwowa Szkoła Muzyczna I i II st. im. Fryderyka Chopina w Nowym Sączu.
Oświetlona Pijalnia Główna przyciągnęła turystów, a sala dancingowa w Starym Domu Zdrojowym, po drugiej jej stronie – kuracjuszy.
Krynica ma wiele knajp, z muzyką regionalną, i serwowanymi w nich regionalnymi potrawami.
A na Jaworzynie Krynickiej rozpoczęły się dziś, w ramach XVI Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w Sportach Zimowych, zawody snowboardowe, które potrwają do 3 lutego.
Oświetlona przepięknie Krynica wieczorem i nocą wygląda jak z bajki. Widywałam małe, bajeczne, podparyskie miasteczka i śmiało mogę powiedzieć, że Krynica im dorównuje.
Paryż jest piękny, ale nocą niebezpieczny. Nocą wychodzą z podziemia upiory. Życie trwa
do dwunastej, pierwszej w nocy. A potem ulice zamierają. Nawet Champs Elysees.
A Sekwana straszy swoimi przepastnymi głębinami. Wiem, co mówię.